czwartek, 3 kwietnia 2014

Moja "siłka"

Wiosna idzie postanowiłem i Ja pokazać, że dbam o swoją kondycję i wcale nie potrzeba do tego siłowni, ot wystarczy dwójka dzieci.

Oto mój dzienny zestaw ćwiczeń:

Rozgrzewka - Pobudka, szybkie przebranie młodzieży traktujemy jako rozgrzewkę, więc szybciutko przechodzimy do naszych ćwiczeń.

Mięśnie barków - Wkładanie i ściąganie Janki na tzw. barana (chociaż Ja wolę określenie na Tatę). Dziennie powtórzyć do 6 razy (zwłaszcza jak się z lenistwa nie instaluje dostawki [o wózkach, dostawkach i innych gadżetach jeszcze napiszę] do wózka i w niebezpiecznych sytuacjach jak: przejście dla pieszych czy zakupy trzeba dziecko jakoś mieć na oku). 

Mięśnie klatki piersiowej - Zabawa w samolocik z Tymkiem, czyli leżąc podnosimy synka i udając aparatem mowy samolot lecimy w dowolnym kierunku (góra, dół i na boki w zależności od potrzeby). W tym ćwiczeniu trzeba zwrócić uwagę na bombardowanie śliną. Powtarzać do momentu, gdy Janka też będzie chciała samolocik, potem chwila przerwy i czas na większego szkraba.

Mięśnie ramion - To najpopularniejsze ćwiczenie, czyli podnoszenie dzidziunów (jednego lub obydwóch w zależności od stopnia zmęczenia) następuje, gdy Janka nie chce już iść sama lub, gdy Tymkowi znudzi się jeżdżenie w wózku. Podwójne podnoszenie następuje, gdy trzymając Tymka, Jance wpadnie do głowy, że chce właśnie teraz wejść na huśtawkę czy inne ustrojstwo. Ćwiczenia te należy powtórzyć co najmniej 3 razy podczas jednego spaceru (według dzieci).

Mięśnie przedramion - wyciąganie młodzieży z wanny, powtarzalność co najmniej co 2 dni (tzn. żona twierdzi, że dzieci trzeba kąpać co 2 dni tylko zastanawiam się po co - przecież po 2 dniach jeszcze się nie lepią).
  
Mięśnie brzucha - Czyli siedzenie z młodym/młodą na kolanach i próba założenia bucików, które spadły tuż pod Twoimi stopami i musisz je podnieść, a nie chcesz odstawić dziecka bez butów na piach. Ilość wykonywanych powtórzeń - średnio na spacerze około 3-4. Opcja alternatywna: siedzenie na tych małych piaskownicach i próba zrobienia babki z piasku na siedząco

Mięśnie pleców oraz ud i pośladków - Ćwiczenie z podnoszenia Tymka/Janki z wózka oraz z łóżeczka po drzemkach - średnia ilość powtórzeń około 6-7dziennie.

Mięśnie łydek - pogoń za Janką na spacerze, gdy stwierdzi, że sprint przez trawnik jest właśnie tym, czego potrzebuje.

Pomyślcie sobie jaką kondycję muszą mieć standardowe mamy.
Zastanawia mnie tylko czemu jeszcze nie mam formy?
Może zbyt krótko ćwiczę?


6 komentarzy:

  1. Bo żeby mieć efekty musisz robić po 12 powtórzeń czyli brakuje Ci jedno dwójki dzieci ale rób więcej z tymi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie odpada opcja z kolejnym dzieckiem, więc pozostaje więcej powtórzeń :)

      Usuń
  2. Ciesz sie że twoja żona nie uważa (tak jak ja uważam) że dzieci trzeba myc codziennie co by sie oswoiły z woda bo przecież woda jest taka fajna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Woda fajna jest ale żeby od razu myć codziennie?

      Usuń
  3. Aspekt ćwiczeń duchowych:
    Siła spokoju - karmienie szczególnie kaszka i obiadki, przewijanie
    Pokora - szczególnie w czasie ząbkowania czy gorączki
    Opanowanie - szczególnie gdy jestem w dwójką u szczepienia (dwójka na raz)
    Cierpliwość - po raz dwutysięczny szabanasty mówiąc - tu nie wolno wkładać paluszków
    Odporność na stres - gdy dwójka naprzemiennie płacze i naprawdę nikt nie wie dlaczego.


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj podpisuję się pod tym rencami i nogami :)

      Usuń